Teksty piosenek
1967
Skaldowie – Uciekaj, uciekaj
tekst: L.A.M., muzyka: Andrzej Zieliński
Uciekaj, uciekaj, bo cię wiatr zatrzyma Uciekaj, uciekaj, bo cię deszcz zatrzyma Znów chmury na niebie, daleko do ciebie Hej, daleko do ciebie Uciekaj, uciekaj, bo cię wiatr zatrzyma Uciekaj, uciekaj, bo cię mgła zatrzyma Już nocka na niebie, jak ja znajdę ciebie Hej, jak ja znajdę ciebie Uciekaj, uciekaj, bo cię wiatr zatrzyma Uciekaj, uciekaj, bo cię śnieg zatrzyma Słoneczko na niebie, jak blisko do ciebie Hej, jak blisko do ciebie
1967
Skaldowie – Nocny przystanek
tekst: L.A.M., muzyka: Andrzej Zieliński
Przez miasto jadą nocne tramwaje Pod twoim oknem przystanął mrok Nikogo nie ma, nocny przystanek Jakże daleko odeszłaś stąd Zabłądziły światła w mrok, nie odnajdę drogi już Choć podobnych ulic sto, nie odnajdę twoich ust Choć podobnych ulic sto, nie odnajdę twoich ust Znów odjechały puste tramwaje Tylko konduktor chrapie przez sen Już może jesteś, nocny przystanek Nie, to przystanek, jeszcze nie ten Zabłądziły światła w mrok, nie odnajdę drogi już Choć podobnych ulic sto, nie odnajdę twoich ust Choć podobnych ulic sto, nie odnajdę twoich ust Ostatni tramwaj przemknął tej nocy W boczne uliczki odchodzi mrok Jak cię odnaleźć, nocny przystanek I wszystkie drogi zmyliłem, bo Zabłądziły światła w mrok, nie odnajdę drogi już Choć podobnych ulic sto, nie odnajdę twoich ust Choć podobnych ulic sto, nie odnajdę twoich ust
1969
Skaldowie – Cała jesteś w skowronkach
tekst: L.A.M., muzyka: Andrzej Zieliński
Mowiłaś kocham skowronki Na polach, nad polami To wszystko co nam śpiewa Za nami i nad nami One stoją w powietrzu Wysoko pod chmurami One spadają z nieba Z wiatrami, z obłokami Ref. Cała jesteś w skowronkach Śpiewają twoje włosy Śpiewa twoja sukienka I pantofelek biały Mówiłaś kocham skowronki Na polach, nad polami To wszystko co nam śpiewa Za nami i nad nami One pilnują nieba I pola tuż nad miedzą O resztę się nie pytaj Bo one ci powiedzą Ref Cała jesteś w skowronkach...
1969
Skaldowie – Medytacje wiejskiego listonosza
tekst: L.A.M., muzyka: Andrzej Zieliński
Świat ma co najmniej tysiąc wiosek i miast List w życiu człowiek pisze co najmniej raz Ludzie zejdźcie z drogi, bo listonosz jedzie Zamknij gaz, to co, że za granicą wujka masz Ludzie zejdźcie z drogi, bo listonosz jedzie Hamuj, bo rower ten każdy tutaj dobrze zna Dostaniesz od wujka list Ja wiem, kto w życiu myśli nie pisze nic Kto bardzo kocha pisze długi list Ludzie zejdźcie z drogi, bo listonosz jedzie Ciężka jest od listów torba listonosza dziś Ludzie zejdźcie z drogi, bo listonosz jedzie Może ktoś na ten list czeka kilka długich lat Dostanie go może dziś Ludzie listy piszą zwykłe polecone Piszą, że kochają, nie śpią, klną, całują się Ludzie listy piszą nawet w małej wiosce Listy szare, białe, kolorowe… Kapelusz przed pocztą zdejm
1971
Marek Grechuta – Korowód
tekst: L.A.M., muzyka: Marek Grechuta
Kto pierwszy szedł przed siebie? Kto pierwszy cel wyznaczył? Kto pierwszy w nas rozpoznał — Kto wrogów? Kto przyjaciół? Kto pierwszy sławę wszelką i włości swe miał za nic? A kto nie umiał zasnąć nim nie wymyślił granic? Kto pierwszy w noc bezsenną wymyślił wielką armię? Kto został bohaterem? Kto żył i umarł marnie? Kto pierwszy został panem? Kto pierwszy został sługą? Kto musiał wstawać wcześnie, a kto mógł spać za długo? Zapatrzeni w tańcu, zapatrzeni w siebie Zapatrzeni w słońcu, zapatrzeni w niebie Wciąż niepewni siebie, siebie niewiadomi Pytać wciąż będziemy, pytać po kryjomu Kto pierwszy szedł przed siebie? Kto pierwszy cel wyznaczył? Kto pierwszy w nas rozpoznał — Kto wrogów? Kto przyjaciół? Kto pierwszy sławę wszelką i włości swe miał za nic? A kto nie umiał zasnąć nim nie wymyślił granic? Kto pierwszy był fakirem? Kto pierwszy astrologiem? Kto pierwszy został królem? A kto chciał zostać bogiem? Kto z gwiazdozbioru Vega patrząc na ziemię zgadnie Kto pierwszy był człowiekiem? Kto będzie nim ostatni? Zapatrzeni w tańcu, zapatrzeni w siebie Zapatrzeni w słońcu, zapatrzeni w niebie Wciąż niepewni siebie, siebie niewiadomi Pytać wciąż będziemy, pytać po kryjomu Kto pierwszy szedł przed siebie? Kto pierwszy cel wyznaczył? Kto pierwszy w nas rozpoznał — Kto wrogów? Kto przyjaciół? Kto pierwszy sławę wszelką i włości swe miał za nic? A kto nie umiał zasnąć nim nie wymyślił granic? Kto pierwszy w noc bezsenną wymyślił wielką armię? Kto został bohaterem? Kto żył i umarł marnie? Kto pierwszy został panem? Kto pierwszy został sługą? Kto musiał wstawać wcześnie, a kto mógł spać za długo? Zapatrzeni w tańcu, zapatrzeni w siebie Zapatrzeni w słońcu, zapatrzeni w niebie Wciąż niepewni siebie, siebie niewiadomi Pytać wciąż będziemy, pytać po kryjomu Kto pierwszy szedł przed siebie? Kto pierwszy cel wyznaczył? Kto pierwszy w nas rozpoznał — Kto wrogów? Kto przyjaciół? Kto pierwszy sławę wszelką i włości swe miał za nic? A kto nie umiał zasnąć nim nie wymyślił granic? Kto pierwszy był fachirem? Kto pierwszy astrologiem? Kto pierwszy został królem? A kto chciał zostać bogiem? Kto z gwiazdozbioru Vega patrząc na ziemię zgadnie Kto pierwszy był człowiekiem? Kto będzie nim ostatni?
1971
Dżamble – Wołanie O Słońce Nad Światem
tekst: L.A.M., muzyka: Marian Pawlik
Wołanie o słońce nad światem Znowu, znowu, znowu, znowu Wołanie o słońce nad światem Znowu, znowu, znowu, znowu
1971
Dżamble – Wołanie o słońce nad światem
tekst: L.A.M., muzyka: Marian Pawlik
Bo dzisiaj jeszcze nie wiesz Dlaczego pachnie bez Dlaczego świat na wiosnę Zawsze piękniejszy jest Ludzie chodzą do góry nogami Do domu trafić nie mogą Gwiazdy są bardzo nisko Uliczne lampy wysoko Nic, nic z tego nie wynika Zaraz prawdę wam powiem To tylko ty dziewczyno Masz, masz przewrócone w głowie Masz, masz przewrócone w głowie Masz, masz przewrócone w głowie Masz, masz przewrócone w głowie Umawiasz się na piątą Do siódmej ciebie brak Bo twój zegarek spóźnia Co najmniej kilka lat Ludzie chodzą do góry nogami Do domu trafić nie mogą Gwiazdy są bardzo nisko Uliczne lampy wysoko Nic, nic z tego nie wynika Zaraz prawdę wam powiem To, to tylko ty dziewczyno Masz, masz przewrócone w głowie Masz, masz przewrócone w głowie Masz, masz przewrócone w głowie Masz, masz przewrócone w głowie Umawiasz się na piątą Do siódmej ciebie brak Bo twój zegarek spóźnia Co najmniej kilka lat Ludzie chodzą do góry nogami Do domu trafić nie mogą Gwiazdy są bardzo nisko Uliczne lampy wysoko Nic z tego nie wynika Zaraz prawdę wam powiem To tylko ty dziewczyno Masz, masz przewrócone w głowie Masz, masz przewrócone w głowie Masz, masz przewrócone w głowie Masz, masz przewrócone w głowie Masz, masz przewrócone w głowie Masz, masz przewrócone w głowie Masz przewrócone w głowie (masz, masz przewrócone w głowie) Masz przewrócone w głowie (masz, masz przewrócone w głowie) Masz przewrócone w głowie (masz, masz przewrócone w głowie) Masz przewrócone w głowie
1973
Anawa – Stwardnieje ci łza
tekst: L.A.M., muzyka: Jan Kanty Pawluśkiewicz
Stwardnieje ci łza, stwardnieją ci usta I nic nie uleczy i nic cię nie obroni Stwardnieje ci łza, stwardnieją ci marzenia I będą twarde jak skała i będą twarde jak mur I nic nie uleczy i nic cię nie obroni I nic cię już nie zrani i nic cię nie zaboli Stwardnieje ci łza, stwardnieją ci marzenia I będą twarde jak skała i będą twarde jak mur Już nie zobaczysz świata w gwałtownym uniesieniu I wszystko już zrozumiesz i nic cię nie zaboli Stwardnieje ci łza, stwardnieją ci marzenia I będą twarde jak skała i będą twarde jak mur
1973
Anawa – Tańcząc w powietrzu (Jak linoskoczek)
tekst: L.A.M., muzyka: Jan Kanty Pawluśkiewicz
Niepewnie idziesz pochylony Drogą co nigdzie nie prowadzi Tak jak po fali, tak jak po linie Jak nad przepaścią idziesz drogą Tak jak po fali, tak jak po linie Jak nad przepaścią idziesz drogą Nie widzisz ziemi pod stopami W powietrzu lekko zawieszony Skupiony nad swym każdym ruchem W nieostry obraz zapatrzony Ostrożnie idziesz w dal bez celu Ostrożnie swym tanecznym krokiem Tak jak po fali, tak jak po linie Jak nad przepaścią idziesz drogą Tak jak po fali, tak jak po linie Jak nad przepaścią idziesz drogą Jak łatwo serce wpada w gniew Jak łatwo gniew przechodzi w żart Jak łatwo widzisz w życiu cel Jak łatwo stwierdzasz jego brak Jak lekko tańczysz w tył i w przód Nie dotykając w tańcu dróg Tak jak po fali, tak jak po linie Jak nad przepaścią idziesz drogą Tak jak po fali, tak jak po linie Jak nad przepaścią idziesz drogą Jak linoskoczek zręcznie idziesz poprzez świat Jak linoskoczek zawsze swym cyrkowym krokiem Jak linoskoczek, jak po linie zawieszonej Jak linoskoczek nad przepaścią idziesz drogą Tak jak po fali, tak jak po linie Jak nad przepaścią idziesz drogą Tak jak po fali, tak jak po linie…
1973
Andrzej Zaucha i Anawa – Abyś czuł
tekst: L.A.M., muzyka: Jan Kanty Pawluśkiewicz
Po to byś czuł rodzisz się Po to byś szedł Po to byś czuł Po to byś czuł rodzisz się Po to byś szedł Po to byś czuł Wydał cię świat na ból Abyś żył, abyś czuł Po to byś czuł rodzisz się Po to byś szedł Po to byś czuł Rodzisz się tu Rodzisz się tu Rodzisz się tu…
1974
Marek Grechuta – Na szarość naszych nocy
tekst: L.A.M., muzyka: Marek Grechuta
Na szarość naszych nocy, na naszą bezimienność, na szarość i nijakość jutrzejszych naszych marzeń, na twarzy przezroczystość, na twarze bez wyrazu, na nasze oddalenie, na naszą nieobecność i rozmów obojętność listek, iskierkę, cień jak kotwicę wbij w nasze serce. Na szarość naszych nocy, na naszą bezimienność, na szarość i nijakość jutrzejszych naszych marzeń, na twarzy przezroczystość, na twarze bez wyrazu, na nasze oddalenie, na naszą nieobecność i rozmów obojętność listek, iskierkę, cień jak kotwicę wbij w nasze serce. Na szarość naszych nocy, na naszą bezimienność, na szarość i nijakość jutrzejszych naszych marzeń, na twarzy przezroczystość, na twarze bez wyrazu, na nasze oddalenie, na naszą nieobecność i rozmów obojętność listek, iskierkę, cień jak kotwicę wbij w nasze serce. Na szarość naszych nocy, na naszą bezimienność, na szarość i nijakość jutrzejszych naszych marzeń, na twarzy przezroczystość, na twarze bez wyrazu, na nasze oddalenie, na naszą nieobecność i rozmów obojętność listek, iskierkę, cień jak kotwicę wbij w nasze serce.
1974
Marek Grechuta – W pochodzie dni i nocy
tekst: L.A.M., muzyka: Marek Grechuta
We wrzawie świata zagubić własny głos, W widzialność marzeń, w bezsenną wierzyć noc. Zapatrzyć się w niebo, oddychać, żyć I w śpiewie ptaka, i w zgiełku dni. Płynąć, płynąć, płynąć w pochodzie Tak podobnych do siebie dni, nocy. Płynąć, płynąć pokoleniami Ze zdartymi od krzyku ustami. Cyrkowym sercem uwierzyć, by iść W niepowstrzymanym pochodzie życia, Z taneczną wiarą we własny świat Wśród tylu zdarzeń, przez tyle lat. Płynąć, płynąć, płynąć w pochodzie... Zdartym sercem uwierzyć jeszcze raz, Oddać swe ciało na popiół i blask. Cyrkowym krokiem w nieznaną dal, W niepowstrzymanym pędzie dnia. Płynąć, płynąć, płynąć w pochodzie...
1979
Skaldowie – Nie widzę ciebie w swych marzeniach
tekst: L.A.M., muzyka: Andrzej Zieliński
Nie widzę ciebie w swych marzeniach Dokąd odeszłaś - dzień ten nie wie. Szaloną chmurą płyną ludzie Dzień się zaczyna, dzień bez ciebie Ciemnieje ludzi wielka chmura W ulicach nagle rozjaśnionych I nie wiem gdzie jest moje miejsce I nie wiem, w którą pójdę stronę Krzyczą wystawy, nazwy sklepów W ulicach nagle rozkręconych Tak łatwo minąć się w pośpiechu I nie wiem, w która pójdę stronę Być może jesteś tą dziewczyną I wczoraj byłem znów u ciebie Szaloną chmurą płyną ludzie I dokąd pójdę jeszcze nie wiem Być może wracam tą ulicą Być może chodzę tak bez celu I nie wiem w którą pójdę stronę I dokąd pójdę jeszcze nie wiem Nie widzę ciebie w swych marzeniach Dokąd odeszłaś - dzień ten nie wie Szaloną chmurą płyną ludzie Dzień się zaczyna dzień bez ciebie
1994
Grzegorz Turnau – Soplicowo
tekst: L.A.M., muzyka: Grzegorz Turnau
O te jeziora, co wokół rozlane Borów i lasów, i ciszy potęga To, co się kocha, na zawsze zostaje Otwarta przed nami do czytania księga Zosia w ogrodzie – anielska czy ziemska? I ta siła zwiewna – stała czy ulotna? Spojrzał Tadeusz – zgubił się, nie wie Widział, czy się zdawało, że wybraną spotkał? Gerwazy, Protazy, Kusy albo Sokół Nie masz zgody, mopanku, spory na co dzień Soplicowie, Horeszkowie, a Moskal na karku Dziwnie zadumany Ksiądz Robak Dobrodziej Kłócą się i kochają Polują i ucztują Nad życie wolność cenią Godzą się i spiskują Ksiądz Robak mówi: „Posprzątać, oczyścić Dom przygotować, to cnoty przybędzie” A Sędzia na to – zrobić powstanie „Ja z synowcem na czele i jakoś to będzie” Kłócą się i kochają... Jankielu, twój koncert kogóż nie poruszy? Dąbrowski urzeczony, wzruszony głęboko Młodzi przy szablach, a oddech wstrzymany Rok niezapomniany – wolne Soplicowo Kłócą się i kochają... Poloneza czas zacząć podług praw pierwszeństwa Kochajmy się wszyscy – niech wokół rozbrzmiewa Może to ostatni polonez lub pierwszy Co nie przyszło łatwo, uszanować trzeba
1998
Skaldowie – Złota Jerozolima i biedne Betlejem
tekst: L.A.M., muzyka: Jacek Zieliński
Zawieja i beznadzieja, Złota Jerozolima, A w biednym Betlejem Pani Syneczka w grocie powiła. Zima się ludzi trzyma, Złote denary wszędzie, Bieda straszna w Betlejem, Tam tylko Pan przybędzie! 2x: Do szopy, do szopy, wszyscy, Kto ogrzać pragnie ręce, Z darami, z darami, z darami, By odtajało serce! Nie do złota i mirry, Nie do różanych pachnideł, Ale do szopki w zawieję Tej nocy Pan do nas przybył. Nie do wieży z księgami, Gdzie mędrcy świata najwięksi, Ale w szopie, w zawieję, Gdzie pastuszkowie są pierwsi. 4x: Do szopy, do szopy, wszyscy, Kto ogrzać pragnie ręce, Z darami, z darami, z darami, By odtajało serce!
2003
Jan Kanty Pawluśkiewicz – Jak kania dżdżu
tekst: L.A.M., muzyka: Jan Kanty Pawluśkiewicz
Jak kania dżdżu tak czekam cię tu I dusza ma co ma to da Czyś z chmurnej mgły czy z lśniących zórz przybywaj siądź tuż tuż a już Nie całych lat daj czekać mi godzinę
2005
Grzegorz Turnau – Czas Błękitu
tekst: L.A.M., muzyka: Grzegorz Turnau
Czas bez dna tęsknoty Czas wybryków i psoty Czas kieliszka wódki Gdy dzień był za krótki Burze były jasne Uśmiechy niezgasłe Smutki nieprzepastne Tak cudze jak własne Czas sadów w obłokach Kochań i odkochań Czas majowych wątków Bukiecików fiołków Leciutkich pasaży Twarzy twej z mgły marzeń Śnił się co było A ten czas to miłość Co jest i co nie jest Czyj to życia rejestr Czegoś było mało Więcej się zdawało Ledwo dotykało I dusze i ciało Sens życia ukryty Rozlane błękity Czas dzień wciąż nam zmienia Jest czas smugi cienia Zatopionych lądów I głupich poglądów Jest czas odwrócenia W długiej smudze cienia Krok gdzieś i z powrotem Czas co będzie potem Walc krok cel Myśl wciąż nie ta Rapsodyczny temat Niby tak a nie tak Bo tom z kocheleta Jakby ktoś nas w tańcu Trzymał bardzo mocno Jakby ktoś aż głębi Nie spuszczał z nas oczu Błękit już rozlany Ogień wyczerpany Smutek zapomniany Gwiazd spokój nad nami Melancholia wita Lecz cała w błękitach Podaj miła rękę Życie takie piękne
2008
Skaldowie – Moje Betlejem
tekst: L.A.M.
https://www.kameleonrecords.pl/artist/skaldowie/
Bardzo ważna dyskografia Skaldów z dużą ilością tekstów LAM.
2018
Sklep z ptasimi piórami – W otchłani być bez pani feat. Joanna Kołaczkowska
tekst: L.A.M., muzyka: Ryszard Leoszewski
W otchłani być bez Pani To łódka bez przystani To drzewo z brakiem liści To suche rzeki wszystkie W otchłani być bez Pani To czeluść jak atrament Jak książka bez autora Bez kompozytora chorał W otchłani żyć bez Pana Jak dzień co nie ma rana Jak zima z brakiem śniegu Jak rzeka bez drugiego brzegu Jak piękno bez widoków Jak niebo bez obłoków Jak dzieła co nie słyną Jak góra co doliną W otchłani żyć bez Pana To wieczność w sobie sama Jak droga co do nikąd Jak cnota z braku przygód W otchłani żyć bez Pana Nie obraz to lecz rama Amnezja nie finezja Hieroglif nie poezja W otchłani być bez Pani Gorzej niż za kratami Niebyt tu bardzo ciemny A zgon mój, cóż daremny W otchłani być bez Pani Nie skała ja nie granit Wieczności nie przekreślmy Daj mi choć byt doczesny W otchłani żyć bez Pana Jak dzień co nie ma rana Jak zima z brakiem śniegu Jak rzeka bez drugiego brzegu Jak piękno bez widoków Jak niebo bez obłoków Jak dzieła co nie słyną Jak góra co doliną Jak piękno bez widoków Jak niebo bez obłoków Jak dzieła co nie słyną Jak góra co doliną W otchłani być bez Pani To czeluść jak atrament Jak książka bez autora Bez kompozytora chorał
2018
Sklep z ptasimi piórami – Taką Cię widzę
tekst: L.A.M. w duecie ze ś.p. Joanna Kołaczkowską, muzyka: Ryszard Leoszewski
W otchłani być bez Pani To łódka bez przystani To drzewo z brakiem liści To suche rzeki wszystkie W otchłani być bez Pani To czeluść jak atrament Jak książka bez autora Bez kompozytora chorał W otchłani żyć bez Pana Jak dzień co nie ma rana Jak zima z brakiem śniegu Jak rzeka bez drugiego brzegu Jak piękno bez widoków Jak niebo bez obłoków Jak dzieła co nie słyną Jak góra co doliną W otchłani żyć bez Pana To wieczność w sobie sama Jak droga co do nikąd Jak cnota z braku przygód W otchłani żyć bez Pana Nie obraz to lecz rama Amnezja nie finezja Hieroglif nie poezja W otchłani być bez Pani Gorzej niż za kratami Niebyt tu bardzo ciemny A zgon mój, cóż daremny W otchłani być bez Pani Nie skała ja nie granit Wieczności nie przekreślmy Daj mi choć byt doczesny W otchłani żyć bez Pana Jak dzień co nie ma rana Jak zima z brakiem śniegu Jak rzeka bez drugiego brzegu Jak piękno bez widoków Jak niebo bez obłoków Jak dzieła co nie słyną Jak góra co doliną Jak piękno bez widoków Jak niebo bez obłoków Jak dzieła co nie słyną Jak góra co doliną W otchłani być bez Pani To czeluść jak atrament Jak książka bez autora Bez kompozytora chorał